Kłopoty Benedykta XVI PDF Drukuj Email

W ostatnich dniach byliśmy świadkami medialnej burzy wokół Benedykta XVI. Papież został ostro skrytykowany za zdjęcie ekskomuniki z członków Bractwa św. Piusa X zwanych popularnie lefebrystami. Czy słusznie?

Bractwo zostało erygowane 1 listopada 1970 r. Na jego czele stanął tradycjonalistyczny francuski biskup Marcel Lefebvre. Po święceniach kapłańskch służył on wiernie kolejnym papieżom, był m.in wikariuszem apostolskim w Dakarze, a później nuncjuszem apostolskim w Afryce Francuskiej. Wspólnie z innymi biskupami brał udział w Soborze Watykańskim II - jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Kościoła. Problem pojawił się po zamknięciu soboru, ponieważ biskup Lefebvre nie uznał głebokich reform Kościoła spowodowanych tym wydarzeniem.

Wspólnie z innymi tradycjonalistami założył bractwo, które pielęgnować miało tradycje przedsoborowe. Ostro krytykował Sobór Watykański II za ekumenizm, dialog międzyreligijny i otwarcie Kościoła na świat. Był przekonany, że sobór nie był krokiem milowym, ale objawem kryzysu w Kościele. Nic nie pomogły mediacje ponawiane za czasów kolejnych papieży: Pawła VI i Jana Pawła II. Arcybiskup Lefebvre otwierał kolejne seminaria, kształcąc w nim księży - tradycjonalistów w duchu sprzecznym z nauczaniem soboru. "... nie należy się dziwić, że nie udaje się nam porozumieć z Rzymem. - mówił w jednym ze swych kazań arcybiskup Lefebvre -  Nie będzie to możliwe tak długo zanim Rzym nie powróci do wiary (...)."

Miarka przebrała się 30 czerwca 1998 roku, gdy arcybiskup wyświęcił bez zgody papieża czterech biskupów. Za taki czyn prawo kanoniczne przewiduje ekskomunikę late sententiae. Oznacza to, że wszyscy biorący udział w owych święceniach zostali automatycznie wyłączeni ze wspólnoty Kościoła rzymskokatolickiego. Sam arcybiskup twierdził, że ekskomunika jest nieważna, gdyż działał w stanie wyższej konieczności, spowodowanej jego zdaniem kryzysem w Kościele.

Arcybiskup Marcel Lefebvre zmarł na nowotwór 25 marca 1991 roku. Od tej pory bractwem kieruje biskup Bernard Fellay. To właśnie on poprosił Benedykta XVI o zdjecie ekskomuniki. Papież przychylił się do tej prosby. Krok ten wymagał sporej odwagi, zwłaszcza wobec antysemickich wypowiedzi niektórych członków bractwa. 

Aby zrozumieć krok papieża należy zdać sobie sprawę, czym na prawdę jest ekskomunika. Jest to najcięższa kara kościelna. Wyłącza człowieka ze wspólnoty w której - na mocy chrztu - ma dążyć on do zbawienia. Zdjęcie ekskomuniki nie jest absolutnie równoważne z uznaniem dla poglądów lefebrystów. Odczytuję go raczej jako gest dobrej woli ze strony Benedykta XVI. Jestem przekonany, że gest ten wynika z pragnienia jedności. Teraz ruch należy do lefebrystów. Aby powrócić do pełnej jedności z Kościołem powinni oni przede wszystkim uznać nauczanie Soboru Watykańskiego II. Problem polega jednak na tym, że Bractwo nie jest specjalnie do tego skłonne. Wygląda wiec na to, że gest papieża może pozostać bez odpowiedzi.

Wypowiedzi negujące mordowanie ludzi w komorach gazowych są oczywiście skandaliczne. Jednak warto zdać sobie sprawę, że gdyby ekskomunikować każdego, kto propaguje kłamstwo i antysemityzm, to również na naszym polskim podwórku znalazłoby się kilku ekskomunikowanych. Przy całej obrzydliwości wysuwanych przez lefebrystów wątpliwości co do istnienia i prawdziwego przeznaczenia komór gazowych trzeba jednak stwierdzić, ze nie są to kwestie wiary czy kościelnej dyscypliny, ale zwykłe historyczne kłamstwa. 

niestety Watykan nie ustrzegł się przy tej okazji błędów w polityce informacyjnej. trafnie ujął to Zbigniew Nossowski w "Rzeczpospolitej: "Jaki jest obecnie status kościelny bractwa? Czy odwołanie ekskomuniki oznacza już zakończenie schizmy lefebrystycznej? Czy jedność niepełna jest jednością? Jak daleko jeszcze do pełnej jedności? Czy czterej biskupi bezprawnie wyświęceni przez abp. Lefebvre'a są już ponownie biskupami Kościoła rzymskokatolickiego? Czy zatem ich wypowiedzi powinny być traktowane jako słowa autorytatywnych przedstawicieli Kościoła? Czy lefebrystyczni biskupi i księża pozostają suspendowani a divinis (czyli czy mają zakaz sprawowania posługi kapłańskiej)? Czy duchowni z Bractwa św. Piusa X mogą nauczać w środowiskach katolickich, np. w szkołach? Wszystkie te kwestie – i wiele innych – powinny były zostać precyzyjnie wyjaśnione w stosownych watykańskich komentarzach opublikowanych jednocześnie z dekretem znoszącym ekskomunikę."

Okazuje się zatem, że do jedności jeszcze daleko, bo poglądy ludzkie zmieniają się czasem bardzo powoli. 

 

Piotr Chudziński

Autor jest absolwentem Wydziału Teologicznego UAM

 
© 2009 Dobry Portal