| Czerwone maki |
|
|
|
|
Okrągła rocznica walk o Monte Cassino i jednocześnie - nieco wcześniej - przystąpienia do Unii Europejskiej. Czy coś łączy te wydarzenia? Oczywiście tak. Polacy. Czy to przypadek, że to właśnie Polacy zdobyli to wzgórze? Może to była chłodna kalkulacja, a wydający rozkaz potraktował polaków, jak armatnie mięso? A może było tak, że nie znalazł się nikt odważny, kogo stać byłoby na takie poświęcenie? W lesie białych krzyży pozostało na włoskiej ziemii wiele polskich nazwisk. Nie stać nas, aby o tym zapomnieć, tym bardziej, że zołnierzy spod Monte Cassino coraz mniej wśród żywych. Europa ma pewien dług wobec Polaków. Dług ciągle spłacany, ale i nie spłacany. Sa w Europie ludzie - jest ich chyba dosyć sporo - którzy patrzą na nas z politowaniem. Przywiązanie do tradycji, ciągle żywa jeszcze religijność może budzić w niektórych drwiący uśmieszek. Gdy Jan Paweł II wypowiadał na Placu Świętego Piotra słowa: "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej", warto zwrócić uwagę, na wydarzenia które były pomiędzy. Nie chodzi tu tylko o militarne zwycięstwa, ale również o wielki wkład Polaków w dziedzinie nauki i kultury. Owa "dziejowa sprawiedliwość" o której mówił kiedyś papież z Polski ciągle się wypełnia.
Piotr Chudziński redaktor naczelny |



