| Między niezawisłym sądem i cenzurą. |
|
|
|
|
23 września 2009 roku zapadł wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach w sprawie "Gościa Niedzielnego". Znana powszechnie opinii publicznej - Alicji Tysiąc. Zasądzono na jej rzecz 30 tysięcy złotych odszkodowania oraz przeprosiny na łamach gazety. Tak się składa, że czytam te gazetę regularnie - śledziłem również artykuły dotyczące sprawy Pani Alicji. W żadnym z nich nie znalazło się stwierdzenie w którym - jak twierdzi sąd w uzasadnieniu - porównano ją do zbrodniarzy hitlerowskich. Rzeczywiście nazwano aborcję - zabójstwem, ale w państwie wolności słowa - nie jest to chyba zabronione. Całą tą sprawę śledzę z przykrością. Okazuje się, że ci, którzy nazywają aborcję zabiegiem mogą powiedzieć i zrobić wszystko - choćby zniszczyć wystawę prezentującą zło aborcji - a ludzi, którzy ów "zabieg" nazywają zabójstwem ciąga się po sądach. I wcale nie jest tak, że spór jest ideologiczny. Po raz kolejny wraca bowiem spór o to, czy istota powołana do życia w łonie matki ma prawo do życia, czy raczej matka może zrobić z nią co zechce. Dla wielu ludzi - żeby nie powiedzieć większości - odpowiedź na to pytanie jest oczywista, bez względu na wyznawaną wiarę. W duchu solidarności z Redakcją Gościa Niedzielnego publikujemy oświadczenie redaktora naczelnego tego pisma zamieszczone w internetowym biuletynie Radia Watykańskiego. Piotr Chudziński redaktor naczelny
1. Dzisiejszy wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach wymierzony jest w wolność słowa i wolność prasy, które są wartościami konstytucyjnymi. Jest także wyrazem włączenia się wymiaru sprawiedliwości, w charakterze strony, do debaty publicznej. Traktujemy go jako próbę cenzurowania debaty publicznej, co przez środowiska lewicowe może zostać potraktowane jako zachęta do wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości w celu narzucania swego światopoglądu reszcie społeczeństwa. Pragnę stanowczo podkreślić, że w żadnym ze wskazanych w uzasadnieniu wyroku tekstów nie porównano pani Alicji Tysiąc do zbrodniarzy hitlerowskich. Komentując zaś wyrok Trybunału w Strasburgu zwracaliśmy uwagę, że jego istotą było prawo do aborcji. |



