Przechodzi cichow konaniu milczącym jak wschód słońcawymodlone homagium złożone na watykańskiej posadzce już dniejeprawda zapisków więziennychczerstwy chleb i kubek wody na ławiea jednak nie zgasła światłośćbo czas to miłośćZniszczona prymasowska sutannapod beretem skromnie chowa niezłomność tysiąclecia Barbara Buk