Zakupy pod wpływem emocji PDF Drukuj Email

 W wielu przypadkach naszymi zakupami nie kieruje zdrowy rozsądek, a emocje. Sklepy i producenci specjalnie wzbudzają w nas taki stan, by sprzedać jak największą ilość produktów i usług.

Jednak zakupy emocjonalne mają ogromny wpływ na nasze finanse. Jak to się dzieje, że ulegamy emocjom? Wszystko za sprawą sztuczek marketingowych. Jesteśmy bombardowani reklamami, w których osoby korzystające z danego produktu są piękne, bogate, zadowolone. W sklepach czekają na nas promocje i obniżki, które mają zachęcić nas do wydawania pieniędzy. W supermarketach działa na nas odpowiednio dobrana muzyka, a także rozsiewane zapachy. Wszystko to wywołuje emocje i wzbudza chęć kupna danego produktu. Zaczynamy się zastanawiać skąd wziąć pieniądze, czy wzbudzimy zazdrość znajomych, jak wykorzystamy zakupiony produkt.

Natomiast powinniśmy zadać sobie inne, ważniejsze pytanie: czy ja tego w ogóle potrzebuję? Czy dany produkt, którego kupno znacząco wpłynie na finanse osobiste lub domowe, jest mi niezbędny?  

Jest złota zasada, którą warto się kierować przy zakupach. Jej twórcą jest Brian Tracy, a głosi ona, że jeżeli „korci” cię do wydania większej sumy pieniędzy na coś, co bardzo chcesz posiadać już teraz, odłóż ten zakup na 30 dni. W większości przypadków po tym czasie nie będziesz już pragnąć tej rzeczy. Okaże się bowiem, że radzisz sobie bez niej.
Warto też się zastanowić, czy nie posiadamy już takiego przedmiotu. Bo jeśli mamy, to kupno kolejnych perfum, kubka, czy tostera to nie najlepszy pomysł. Nie warto kupować także czegoś, co spełnia taką samą funkcję.
Pomocną metodą może być także wyobrażenie sobie, że ktoś oferuje ci przedmiot, który chcesz kupić lub jego równowartość w gotówce. Metoda ta sprawdza się zwłaszcza przy zakupie droższych rzeczy.

 
© 2009 Dobry Portal